Szymon Hołownia (strona 40 z 92)

Czarzasty nie ma szans na stanowisko marszałka Sejmu? Padły słowa o "rykoszecie"
WIDEO

Czarzasty nie ma szans na stanowisko marszałka Sejmu? Padły słowa o "rykoszecie"

Gościem Patryka Michalskiego w programie Wirtualnej Polski "Tłit" był poseł i szef klubu Polski 2050 - Trzecia Droga Mirosław Suchoń. Podczas rozmowy poruszono kwestię przyszłości Włodzimierza Czarzastego, która stanęła ostatnio pod znakiem zapytania. Jeden z szefów Nowej Lewicy miał zostać w drugiej kolejności (po Szymonie Hołowni) marszałkiem Sejmu, ale pojawiły się głosy (w tym Piotra Zgorzelskiego z PSL), że polityk może docelowo nie zająć fotela. Do słów tych odniósł się gość programu. Jak powiedział Suchoń, gdy "ktoś posługuje się w swojej retoryce politycznej słupkami poparcia, to sam może dostać rykoszetem". - Rozumiem, że te słowa być może padły w kontekście wyniku wyborczego Lewicy, który jasno wskazuje, że Polacy nie chcą kłótni - dodał. Polityk stwierdził także, że nie wie, czy Czarzasty "będzie chciał być marszałkiem Sejmu", ale jak zauważył Patryk Michalski, na to wskazuje zapis umowy koalicyjnej. - Umowy nie są pismem świętym i można je zmieniać - skomentował gość i dodał, że "rozmowa o tym jest przedwczesna". Polityczny wynik Lewicy w wyborach samorządowych ma mieć także inne skutki i to w nieco mniej odległej przyszłości niż ta dotycząca Czarzastego. Onet donosił 8 kwietnia, że Polskie Stronnictwo Ludowe miało zażądać od Lewicy oddania kierownictwa w jednym z resortów. Do tych słów Suchoń odniósł się krótko: - Nie mam na ten temat wiedzy. Dziennikarz WP zapytał polityka także o dwie osoby z "reprezentacji Polski 2050 w rządzie Koalicji 15 X", które nigdy nie zostały powołane na stanowiska wiceministrów. Grafikę z ich obecnością w rządzie opublikował Szymon Hołownia. - Kwestia stanowisk ministerialnych to wewnętrzna sprawa Polski 2050 i koalicji - powiedział. - Czasem jest tak, że w trakcie różnego rodzaju decyzji one zmieniają kierunek. Nie rozmawiamy publicznie na temat takich nominacji. Zapewniam, że gdybyśmy mieli jakieś uwagi, to one są przedstawiane w cztery oczy, natomiast nie ma potrzeby publicznego roztrząsania takich decyzji - unikał odpowiedzi poseł Suchoń.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Dorota Kuźnik Dorota Kuźnik
Powiedział to wprost do kamery. "Proszę zostawić Zandberga w spokoju"
WIDEO

Powiedział to wprost do kamery. "Proszę zostawić Zandberga w spokoju"

Podczas przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego na komisji ds. Pegasusa wspomniano o naleśnikarni posła Zembaczyńskiego. Kaczyński powiedział do posła KO "wie pan, jeżeli ktoś jest w stanie zrujnować naleśnikarnię to naprawdę". Następnie Jacek Ozdoba z Sejmowej mównicy krzyczał m.in "cicho bądź tam Nitras, przedawkowałeś tam już politykę dawno" oraz "cieszę się, że ‘Naleśnik’ cicho siedzi, a ty tam ‘King Kong’, też cicho siedź", za co możliwe, że zostanie ukarany przez Prezydium Sejmu. W programie "Tłit" Wirtualnej Polski Ozdoba na początku odniósł się do słów Kaczyńskiego, ponieważ prowadzący Michał Wróblewski zasugerował, że to on powiedział prezesowi o naleśnikach. - Ja nie rozmawiałem z prezesem Kaczyńskim na temat naleśników przed komisją - powiedział roześmiany. Dziennikarz dopytywał także, kto jest „King Kongiem”, o którym mówił. - Proszę zostawić Zandberga w spokoju, on nie jest "King Kongiem" - powiedział wprost do kamery poseł SP. Odnosząc się to prawdopodobnej kary, gość programu powiedział, że Hołownia "to jest człowiek niepoważny". Zwrócił także uwagę, że wtedy marszałek "był zdenerwowany, bo mu gnój pod domem wywieźli". - Ale, za trzy słowa były po cztery tysiące - skomentował poseł. Na koniec Ozdoba podsumował, że Hołownia jest w kleszczach, a on chce mu pomóc. - Szymonie zejdź z tej drogi - powiedział wprost do kamery.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul